Po dawce delikatnych walentynkowych makijaży musiałam zaszaleć z czymś ciemnym, uwielbiam mroczne makijaże i na pewno niedługo pojawią się kolejne. A dziś kombinacja białej kreski użytej zamiast eyelinera z czernią. Dodatkowo aby na maxa powiększyć oko białą kredką obrysowałam wewnętrzny kącik. I wyszło takie oto przerażające spojrzenie;). Makijaż na pewno nie nadaje się do noszenia na co dzień więc dziś bez opisu. Zapraszam do galerii:)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz